Polski podróżnik, odkrywca, zdobywca i kajakarz Aleksander Doba dopłynął do Le Conquet (około 30 km na zachód od Brest) i w niedzielę, 3 września wyjdzie na ląd, kończąc Trzecią Transatlantycką Wyprawę Kajakową-poinformował w mediach społecznościowych przyjaciel podróżnika Piotr Chmieliński
- To był niezwykle emocjonujący i trudny do przewidzenia
finał podróży. Warunki pogodowe, silne prądy i wiatry spychające
na skaliste wyspy, nie pomagały Olkowi w dotarciu do wybranego
celu, którym był - po rozsądnej decyzji o rezygnacji z Lizbony-
najpierw Le Havre, a potem Brest. Najważniejsze jednak osiągnął
– napisał Piotr Chmieliński na oficjalnym Fanpage Aleksandra Doby na Facebooku, gdzie można było śledzić wyprawę sławnego podróżnika.
70-letni Aleksander Doba w 2010 roku jako pierwszy człowiek w historii samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z Afryki do Ameryki Południowej. Cztery lata później Olek, jak nazywany jest podróżnik przez przyjaciół samotne przepłyną kajakiem Atlantyk z Lizbony na Florydę, a w 2015 roku został wybrany w głosowaniu internetowym „National Geographic” „Podróżnikiem Roku".
Aleksander Doba w czasie swoich wypraw opłynął także kajakiem Morze Bałtyckie i Bajkał oraz jako pierwszy opłynął całe polskie wybrzeże z Polic do Elbląga oraz Polskę po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia.
Aleksander Doba w czasie swoich wypraw opłynął także kajakiem Morze Bałtyckie i Bajkał oraz jako pierwszy opłynął całe polskie wybrzeże z Polic do Elbląga oraz Polskę po przekątnej z Przemyśla do Świnoujścia.
Źródło: własne/Facebook
Komentarze
Prześlij komentarz